Czy to rzeczywiście “kradzież”?

This page as PDF

Październik 14, 2010 by  

Nowy raport analizuje legalność działania agregatorów wiadomości.

Agregatory wiadomości, porównywane do rzepów przyczepionych do ogona Prawdziwego Dziennikarstwa, są często obarczane odpowiedzialnością za upadek tradycyjnych mediów. Głównie ze względu na to, że „kserują” (stosując tradycyjne porównanie) wyniki pracy rzetelnych reporterów i rozprowadzają je w sieci dla zysku. Jednak niezależnie od tego, czy postrzegamy je jako pasożyty czy innowację, naśladowców czy pionierów, należy postawić pytanie: Czy wolno im to robić?

Chociaż agregatorom wiadomości poświęca się w Stanach Zjednoczonych dużo uwagi, zdecydowane określenie legalności ich funkcjonowania jest jeszcze kwestią przyszłości. Na szczęście Kimberly Isbell z Citizen Media Law Project (Obywatelski Projekt Prawa Mediów) sporządziła ciekawy raport poruszający kwestie legalności różnych form gromadzenia wiadomości. I chociaż raport jest oparty o amerykańskie prawo autorskie, może być użytecznym źródłem wiedzy dla wszystkich, którzy są zaangażowani w publikowanie w Internecie.

Prezentując analizę najnowszych wydarzeń, w które zaangażowani byli tacy giganci jak Google News, Associated Press czy New York Times Co., Isbell kładzie szczególny nacisk na prawo autorskie, dozwolony użytek i zasady korzystania z informacji zgromadzonej przez inne podmioty.  Analiza wskazuje, iż w amerykańskim prawie brakuje konkretnych reguł w tym zakresie. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka zaleceń „dobrych praktyk”, które proponuje Isbell:

•    przytaczaj tylko najważniejsze części artykułów, nie całość,
•    korzystaj z więcej niż jednego źródła,
•    informuj o wykorzystanych źródłach w widoczny sposób,
•    podaj link do oryginalnego źródła artykułu,
•    jeśli to możliwe, dodawaj opis kontekstu lub komentarz.

W uwagach końcowych Isbell wskazuje: “W czasach ogromnych zmian ekosystemu medialnego, tworzenie reguł skutkujących uprzywilejowaniem (albo mających to właśnie na celu)  jednego modelu biznesowego dziennikarstwa kosztem innych, byłoby przedwczesne i bezcelowe. Aby pozwolić na rozwinięcie eksperymentalnych modeli biznesowych potrzebujemy reguł prawnych,  promujących elastyczność i wolny dostęp do informacji, a nie skostniałego systemu sprzyjającego dotychczasowym graczom”.

Więcej na ten temat: Nieman Lab.

Kate Nacy

Pracuje jako dziennikarka, pisarka i redaktorka. Jej teksty ukazują się w wydawnictwach informacyjnych oraz w magazynach literackich i artystycznych. Pełniła rolę redaktorki angielskiej strony Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego w latach 2008-2012. Jako pierwszy członek EJO wzięła udział w programie stypendialnym European Journalism Fellowship na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie.

This page as PDF